Skip to content

Aleshen – Kocha Lyrics

Kocha Lyrics – Aleshen

Kołdrę można wyprać ale serca już nie
Pali się ten bank rich, wiem że jestem w niebie (jestem w niebie)
Rzuca bóg mnie na glebę (rzuca bóg mnie na glebę)
Czuje że przez siebie (rzuca bóg mnie na glebę!)
(kurwa)

Ta suka może mówić że już mnie nie lubi (yah)
Jebie mnie gdzie trafie bo ten labirynt mnie gubi
Da-Dałbym piec, nie dwadzieścia i tak to kupisz
Sam tam byłem i ja wiem co ta zdzira kocha

Ko-kocha mój głos dalej mеczy fresh mnie
Dragi żeby zjеść presje
Ominę tą kwestie
Znowu pretensje
Bo chce więcej
Never sober kiedy idę na sesje
Ko-kocha mój głos dalej mеczy fresh mnie
Dragi żeby zjеść presje
Ominę tą kwestie
Znowu pretensje
Bo chce więcej
Never sober kiedy idę na sesje

Cały weekend tam spędzę (tam spędzę)
Tego tracka dręczę, ma być lepsze (ma być lepsze!) frr
W-w-wiercę więcej, mogę skończyć kiedy tylko zechce (kiedy tylko zechce)

Ko-kocha mój głos dalej meczy fresh mnie
Dragi żeby zjeść presje
Ominę tą kwestie
Znowu pretensje
Bo chce więcej
Never sober kiedy idę na sesje

Clean sort za to wersy brudne, (bru-bru-dne)
Niby coraz łatwiej ale jednak trudniej (tru-tru)
Nie czytałem DM, co mi pisze chuj (chuj) wie (wie)
Wypierdalam z tąd, nie czekam aż pójdzie
Clean (clean), sort (sort) wersy brudne (brudne, brudne)
Coraz łatwiej (coraz łatwiej), coraz trudniej (coraz trudniej)
DM? chuj wie (chu-chu-chuj wie), nie czekam aż pójdzie (nie czekam aż pójdzie, nie czekam aż pójdzie)

Kocha mój głos dalej meczy fresh mnie
Dragi żeby zjeść presje
Ominę tą kwestie
Znowu pretensje
Bo chce więcej
Never sober kiedy idę na sesje
Kocha mój głos dalej meczy fresh mnie
Dragi żeby zjeść presje
Ominę tą kwestie
Znowu pretensje
Bo chce więcej
Never sober kiedy idę na sesje