Skip to content

Natalia Szroeder & Ralph Kaminski – Przypływy Lyrics

Przypływy Lyrics – Natalia Szroeder

Z prądem przypłynąłeś do mnie z zatrzęsieniem,
krąży we mnie teraz wszystko
dokąd? – nie wiem

Czy to normalne jest,
by z dnia na dzień
oszaleć tak?

Miłość w słowach się nie mieści,
dam ciszy grać
Trochę peszy mnie ta chwila
i raz po raz,

Chwytam jej bezmiar w dłoń i chowam,
by tu miała schron,
tu miała schron

I tyle będzie nas,
i tyle będzie nas
Ile w nas światła jest?
Ile w nas światła jest?
Niech reszta z wolna gaśnie..

Z każdą chwilą czuję,
jak się zmieniam w Ciebie
Raz ten zamęt szarpie nerwy,
raz mi lepiej

Czy to normalne jest,
by z dnia na dzień
oszaleć tak?
oszaleć tak?

I tyle będzie nas,
i tyle będzie nas
Ile w nas światła jest?
Ile w nas światła jest?
Niech reszta z wolna gaśnie

W świecie, którego nie ma
W świecie, którego nie ma
W świecie, którego nie ma..

YouTube video
"