SB Maffija – Łyk i buch Lyrics

Łyk i buch Lyrics – SB Maffija

I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
Najebałem się w chuj

No bo chłopcy lubią pić
Karty lubią dym, ona chciałaby tu wbić (na melanż)
Może to już zgon, a może po prostu śpi
Oglądałeś blok, więc się nie dziw, że jest syf

Najebałem się w chuj, bo to zielona noc
Cyk, cyk, pyk, niunia ładuj się pod koc
Ona sypie się jak śnieg, a ja chciałem tylko słońce

I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
Najebałem się w chuj

Z ziomalami walę łyk, z ziomalami palę buch
Bas nakurwia tak srogo, że prawie straciłem słuch
Słuch, słuch, słuch, słuch, słuch, słuch
Nie czuję nóg, nóg, nóg, nóg, nóg, nóg, nóg

Najarałem się w chuj
Najarałem się w chuj

I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
Najebałem się w chuj

Najarałem się w chuj
Najarałem się w chuj
Dziambor, what it dżambo, przedrilluje Ci ucho
Najarałem się w chuj

I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
I znowu łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk
A potem buch, buch, buch, buch, buch, buch, buch
Najebałem się w chuj