Żabson – Nie Mam Czasu Na Wakacje Lyrics

Nie Mam Czasu Na Wakacje Lyrics – Żabson

Zaszedłem so far, bawią się tu przy tym na imprezach so hard
To nie fart, mordo
To duży hard, biegnę jak Hart na złamany kark, mordo
Wykorzystałem dar i włożyłem w to czas
Dziś czuję się jak as, mordo
Chociaż nie miałem super kart, teraz mam super car, a będę miał Ferrari
Patrzą się na mnie jak na superstar, jestem nią
Kiedy koncerty gram, no to rzadko widzę dom
Ej, nie tykam się tych dram
Wybieram sobie clap, wybieram sobie drum
Muzyka – żyję nią
Moje ziomki zamiast klam mają mikrofony

[Refren: Żabson]
Nie mam czasu na wakacje, moja firma musi stać
Jestem jak Herakles, bo mam aż dwanaście prac
To nie fart, ej, robię hajs, ej
I nie mam czasu na wakacje (ej, ej, ej)

Miałem zaoszczędzić to na starość, czuję, że czasu mam mało, w bani za dużą presję
Internaziomalom się udało, gdyby się coś pojebało mieliby do mnie pretensje
Nie chodzę na konferencje, mam swoją wytwórnię i swoją agencję
Pracuję w studiu podwójnie, no bo te albumy dają ludziom szczęście

Nie mam czasu na wakacje, moja firma musi stać
Jestem jak Herakles, bo mam aż dwanaście prac
To nie fart, ej, robię hajs, ej
I nie mam czasu na wakacje

Bujałem się tu, bujałem się tam
Wybrałem ten trap, gdzie bujałem się do tego cały rok
Chcieli mnie na dno zabrać, tak jak Kraken
Waima marynarz, na koncercie widzę morze rąk
Mimu tylu słów wylałem pogardę, cały strach, który czułem wtedy, teraz nie ma go
Ziomaleo dzisiaj reprezentantem, czuję przynależność, kiedy wychodzę na show
Internaziomal, małolat, wracam z trasy z kasą
Zwiedzam nowy kraj, mam new life, którym tamci gardzą
Jak Anonim Gall, gubią twarz, ja już mam tożsamość
Znam ten hype i perspektywy, których oni nie ogarną
Biję się o swe marzenia, jakbym był na KSW
Double head jak amfisbena, a do trapu jeden mózg
Co dzień do mnie to dociera, gdzie bez muzy bym skończyć mógł
Nieskończona jest ścieżka ma, może to skończyć tylko Bóg

Nie mam czasu na wakacje, moja firma musi stać
Jestem jak Herakles, bo mam aż dwanaście prac
To nie fart, ej, robię hajs, ej
I nie mam czasu na wakacje (ej, ej, ej)

Miałem zaoszczędzić to na starość, czuję, że czasu mam mało, w bani za dużą presję
Internaziomalom się udało, gdyby się coś pojebało mieliby do mnie pretensje
Nie chodzę na konferencje, mam swoją wytwórnię i swoją agencję
Pracuję w studiu podwójnie, no bo te albumy dają ludziom szczęście

Nie mam czasu na wakacje, moja firma musi stać
Jestem jak Herakles, bo mam aż dwanaście prac
To nie fart, ej, robię hajs, ej
I nie mam czasu na wakacje