Bary – SERIO Lyrics

SERIO Lyrics by Bary

Rap to moje zbawienie, no i przekleństwo
Ale nie myśl nawet o tym, że ja czegoś nie doceniam
Lubię bawić się lalkami, ja to duże dziecko
Ale mam nadzieję, że się zmieni to, zanim zabierze ziemia
Stworzyć normalną rodzinę, tak marzyłem (Tak marzyłem)
Chyba tylko dlatego, że jej nie miałem sam (Sam)
Tamtego dziecka nie ma, no bo je zabiłem (Nie ma go)
Bo świat, w którym żyjemy, to nie jest dla takich dzieci świat

Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę (Nie widzę)
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem (Coś kupiłem)
Liczę papier, na moment daje siłę (Bary)

Jestem mocny jak nigdy, czuję to teraz
Porównujesz się do mnie, nie jesteś lepszy, ani gorszy
Chyba, że chodzi o to, kiedy nawijam
To mówię z dumą, kurwo Ci, że nie ma na mnie mocnych
Tylko ja sam mogę się zatrzymać
Nie jesteś żadnym oppem, tak jak Thorfinn nie mam wrogów
Mówię, co przyniesie ślina
Potem o tym myślę, czemu nie mam już oporu, wcale
I myślę o tym, czemu zostałem znów sam jak palec
Nie wiedziałem, że można mieć tyle bliskich, czuć się sam
Raz wstaję z wyra z dumą, a raz wstaję jak za karę
Coraz rzadziej zmienia to jakakolwiek moneta

Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę (Nie widzę)
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem (Coś kupiłem)
Liczę papier, na moment daje siłę (Bary)

Nie mogę dać jej miłość, ale mogę kupić, co chce
Nie wiem, czy to robię dla niej, czy żebym się poczuł dobrze
Nie wiem już, czego pragnę i nie wiem już, czego chcę
Po co ten bieg?
Muszę zapierdalać znów to powiem jak Swoboda Ewa
Bracie dla Ciebie zawsze znajdę czas, kiedy jest potrzeba
Mimo, że dla nich, to moje serce zawsze jest z kamienia
Zimna głowa mi pomaga, wiem jak się zachować trzeba
Nie ważne, czy w dresie, czy w koszuli, zawsze elegancki
Szata nie zdobi człowieka, ja w ubiorze nagiej prawdy
Chciała spojrzeć mi w oczy, potem mnie czytać, tak jak z kartki
Nie dosięgniesz, dziwko, jestem B-I-G jak Vkie

Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę (Nie widzę)
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem (Coś kupiłem)
Liczę papier, na moment daje siłę (Bary)