Prawie Straciłem Głos Lyrics Chivas
Ciagle zyje w strachu
I to jeszcze z czasow, kiedy spalem na przystanku
A kapalem sie w hotelach, w sumie po calej Polsce
Robiac za DJ’a i na pierwszej trasie “Rockstar” (ble)
Cale zycie w trasie
Chyba sie zobaczymy, chociaz nie zapialem pasow
Przemierzylem cala droge, ktora nie byla prosta
Gotowy na Polske, niech sie przygotuje Polska
Mialem troche dosc, bo czekajac na nia, prawie stracilem glos
No to, czego oni chca? Zostane na rok i wybuduje dom
A pale za soba mosty, bo nie pozwole nikomu go rozbic
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie stracilem glos
Ale na szczescie nie glowe
Ej, te rany sa wygojone
A najlepsz_, ze jeszcze ni_ bralem slubu (u, u)
Bo te perfumy na jej bluzie juz dawno wywietrzaly
Dostalem w leb od taty, gdy bronilem przed nim mamy
Wtedy stary mnie nauczyl, by nie nosic okularow
Mialem dziesiec przeprowadzek, krzyczalem do dziesieciu szafek
Zapytaj sasiadow albo zapytaj sasiadek
Ciekawe, co o mnie mysli?
Pewnie, ze to jakis typ, ktory sie dopiero rozstal
“Czemu on tak krzyczy?”
Po to, zeby uslyszala cala Polska
Mialem troche dosc, bo czekajac na nia, prawie stracilem glos
No to, czego oni chca? Zostane na rok i wybuduje dom
A pale za soba mosty, bo nie pozwole nikomu go rozbic
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie stracilem glos
Ale na szczescie nie glowe
Bo to musi bardzo bolec
Platynowe plyty wypelniaja caly pokoj
No i przy tym wszystkim zostalem ojcem roku
Bo sie wychowalem sam, w koncu wyplacilem alimenty
Teraz moge to odespac, wybacz, ale potrzebuje przerwy
Mialem troche dosc, bo czekajac na nia, prawie stracilem glos
No to, czego oni chca? Zostane na rok i wybuduje dom
A pale za soba mosty, bo nie pozwole nikomu go rozbic
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie stracilem glos
Ale na szczescie nie glowe…