na błysk Lyrics by Dawid Podsiadło
Mamy czas
Słyszę któryś raz
Zamiast sobie być
Sobie jestem sam
Kto aż tu był
Było dobrze nam
Ale wolę sny
Więc nie mogłem nic
Kiedyś zrozumiem, że ty
To coś innego niż ja
Że życie to żaden film
A jeśli już to ja w swoim gram
Znów posprzątałem na błysk
Ty musisz lecieć na bal
Więc życzę ci by ktoś cię kochał tak jak ja
A z czasem wspomnienia jak wszystkie
Zamienią się w zupełnie zwykłe
I znając cię wtedy ty przyjdziesz
Będziemy się z tego śmiać
Choć miałem twój dotyk i ręce
Zachłannie prosiłem o więcej
Już widzę że żyłem tym życiem
Którego mi ciągle brak
Kiedyś zrozumiem że ty
To coś innego niż ja
Wiem przecież że jestem zły
Nikt mnie tak nie zna jak znam się sam
Znów posprzątałem na błysk
Ty musisz lecieć na bal
Więc życzę ci by ktoś cię kochał tak jak ja
I będę się z tego śmiał
Bo kiedyś zrozumiem że ja
To coś innego niż ty
Że miałem szansę i sam
Wolałem gonić kolejne sny
Ty musisz lecieć na bal
Ja tu posprzątam na błysk
I może mnie ktoś pokocha tak jak ty
Tak jak ty
Tak jak ty
Tak jak ty