CZEMPION 2 Lyrics by Malik Montana & Kizo
Nie śpię po nocach, w głowie ciągły stres
Chłopaki z bloków, dobrze wiesz jak jest
Jedna noga ulica
Druga czerwona dywan
Mamusiu twój syn dziś śpi na diamentowych płytach
Śledzi nas policja, omijamy przypał
Mamusiu, wybacz mi, mój styl życia criminal
Pozdrawiam braci, których nie ma z nami, podzielą nas mury i kraty Musiałem zadbać o syna kolegi, bo drugi rok nie widział taty
Jak nie miałem nic, jedyny cel – być obrzydliwie bogatym
Z pieniędzmi przyszły problemy, pokazały mi kto ile jest warty
Scenariusz w filmie, po jednym dniu znam
W szkole nazywali nas spryciarzami
Mówią, że nieszczęścia chodzą parami
Kiedyś ścigali, dzisiaj są fanami
U nas jest nadal stabilnie
Ta, samochody, baseny, wille
Ta, wielu skazanych niewinnie, ale trzymamy się silnie
Mam assassino w gildie
Nie śpię po nocach, w głowie ciągły stres
Chłopaki z bloków, dobrze wiesz jak jest
Jedna noga ulica
Druga czerwona dywan
Mamusiu twój syn dziś śpi na diamentowych płytach
Śledzi nas policja, omijamy przypał
Mamusiu, wybacz mi, mój styl życia criminal
Flexować się nie wypada, kiedy codziennie jest wypłata
Strój miasta, chłopak GTA, na plaży swój parawan ma
Wrum, wrum, wrum
Miasto nocą, Porsche Panamera
Ciocię dzwonią, mija do dealera
Potem je na koncerty zabieram
Do klubu wbijamy z chamami
Omijamy kolejki, nasze jest miasto
W coolerze są czarne butelki
A z nami modelki, zaraz będzie jasno
Jej ciało afrodyta, marzy się jej bandyta
Ja mogę być twoim sponsorem
Nie mam problemu kupić ci pierścionek
Nie śpię po nocach, w głowie ciągły stres
Chłopaki z bloków, dobrze wiesz jak jest
Jedna noga ulica
Druga czerwona dywan
Mamusiu twój syn dziś śpi na diamentowych płytach
Śledzi nas policja, omijamy przypał
Mamusiu, wybacz mi, mój styl życia criminal