Malik Montana – Sukcesu Cena Lyrics

Sukcesu Cena Lyrics – Malik Montana

Wiata błyszczy się
Nie spadła z nieba
Koszmar był co dzień
Sukcesu cena
Nie zatrzymuj się
Nie patrz na światła
Jeśli to jest sen
To nie przeszkadzaj

Moje pierwsze biuro to schodowa klatka
Pierwsze biznesy: nielegal transakcja (ej)
Nie pytam czy to ma sens (ej)
Pytanie czy tam zysk jest (ej)
Wydarzeń nie cofnę wstecz
Ale przyszłość może wyglądać tak jak sen

Miasto znieczula mnie
Nie chcę przytulać się
Przytulam PLN
Romansuję z przestępstwem

Wiata błyszczy się
Nie spadła z nieba
Koszmar był co dzień
Sukcesu cena
Nie zatrzymuj się
Nie patrz na światła
Jeśli to jest sen
To nie przeszkadzaj

Moje pierwsze biuro to schodowa klatka
Pierwsze biznesy: nielegal transakcja (ej)
Liczy sie kasa
Nie łamie zasad
Łamiemy prawa tu cały dzień
Poznajesz brata wiedzie nie za hajs
Gdy sprawa karna – wiesz kto kim jest

Jak chcą czegoś każdy wyciąga ręce
Szkoda, że nie wtedy kiedy byliśmy w potrzebie

Wiata błyszczy się
Nie spadła z nieba
Koszmar był co dzień
Sukcesu cena
Nie zatrzymuj się
Nie patrz na światła
Jeśli to jest sen
To nie przeszkadzaj