Piękny Sen Lyrics by Paluch, Chris Carson & Waima
(Feat. Waima)
Piękny sen, piękny sen
O piękny sen
Ciągle, blisko ulicy, więc zwalniam tylko na garbach
W sercu czysty chłód suko, jak na Nanga Parbat
Tu gdzie kortyzolu Ci nie zbije Ashwaganda
Jak Alberto Tomba śmigam sobie po tych trasach
Dużo większy luz, odkąd nic mi nie zagraża
Wszystkie misje na plus i sidequesty palca
Kiedy patrzę w przód, to całkiem dobry sen
Nie musisz mnie uszczypnąć, bym z chęcią budził się
Nadal ciarki mam na ciele, kiedy wbijam na osiedle
Pierwsza miłość, pierwszy wers i pierwszą wódeczkę
Pamiętam to wszystko i chłopaka z klatki A
Czysta przyjaźń, a nie biznes i zaczarowany świat
Mimo syfu, mimo łez
Życie jest, jak piękny sen
Raz przy kasie, a raz bez
Życie jest, jak piękny sen
Mimo syfu, mimo łez
Życie jest, jak piękny sen
Raz przy kasie, a raz bez
Życie jest, jak piękny sen
(Yeah)
Ziom mówi “Luz mama”
[?] lustra
Klatka jak poduszka, bo pamięta łzy
Złapali buszka i zniknęły sny
Jak my, nie chciał tego tu nikt
Dlatego my stoimy dziś na biznesie
Trzymam kwit no kurwa, przecież
Duty free, nie płacę becel
Mam tu parę opcji, zaraz coś polecę
Bratku dziwna fazka, zamiast to zliczę konie, tak jak w Nascar
Ziomaleo, Aslan, tracę głowę, wracam jako władca
Znów się dłuży traska, znowu tęsknie za mym domem
Żeby sen to była prawda, by nie spędzał go nigdy z powiek
Wbijam na track z legendą, to ważniejsze jest niż plik
Kładę w bary szczerość, że wystarczy jedno z nich
Mimo syfu chce do końca móc się cieszyć
Nim na dobre zamkną się powieki
Mimo syfu, mimo łez
Życie jest, jak piękny sen
Raz przy kasie, a raz bez
Życie jest, jak piękny sen
Mimo syfu, mimo łez
Życie jest, jak piękny sen
Raz przy kasie, a raz bez
Życie jest, jak piękny sen