Sny Lyrics by Okekel
Woah, ble, ble, pow, pow, pow, pow
Woah, woah
(Who’s next?) Oh
Powiedziałem jej: “Proszę, daj żyć”
Muszę wyrównać ten cały syf
Z cała grupą spełniam chore sny
Podobno też tutaj miałaś być
Brudny piniądz, widziałem zysk w tym
[Trułem?] kiedyś ludzi, jest mi źle z tym
Z niej wychodzi diabeł, kiedy noc przychodzi
Jesteś zbyt zużyta, dlatego weź wyjdź
Ona to połyka, “Eryk, dzięki”
Od tej szmaty, wolałbym mieć AP (What?)
VV, VV, VV — czekam, aż mi przyjdzie
Szmato, nie wiem, o czym, kurwa, dzisiaj myślę
Pozdrawiam braci z WWA, jadę porozrabiać
Odbiliśmy się spod dna — wystarczyło działać
Suko, czy ty mnie czarujesz, bo to chyba działa?
Nie udawaj, że mnie kochasz, [poczekaj?], to Prada
Nie chcę, żeby życzyli mi VV, chcę, żeby życzyli mi zdrowia
Wszystko sobie samemu wezmę, na pewno nie będzie tych zryć na głowie
Tych zryć na głowie, tych zryć na głowie
Na pewno już nie będzie wszystkich zryć na głowie
Ona miała taką dupę, mhm, ah
Pozdrawiam z tego miejsca każdego sna
Jestem pojebany, a ty jesteś zła
Przestań się wczuwać, bo to była tylko gra
Powiedziałem jej: “Proszę, daj żyć”
Muszę wyrównać ten cały syf
Z cała grupą spełniam chore sny
Podobno też tutaj miałaś być
Brudny piniądz, widziałem zysk w tym
[Trułem?] kiedyś ludzi, jest mi źle z tym
Z niej wychodzi diabeł, kiedy noc przychodzi
Jesteś zbyt zużyta, dlatego weź wyjdź
